wtorek, 31 sierpnia 2010

high on information

Rzadko występujący stan,
w którym wręcz rozkoszuję się współczesnością,
tempem życia, galonami wypitej kawy,
milionami przeczytanych słów,
dziesiątkami przyswojonych informacji.
Głośną muzykę bez głębszego przekazu,
nowościami wydawniczymi, kontaktami z ludźmi,
których powinno się poznać.
Jestem wszędzie,w kopercie z wysłanym opowiadaniem,
w załączniku z recenzją, na płycie z prezentacją multimedialną.
Niech mnie szlag, podróż klasowa,
tandetne hasło 'żyć lepiej' nabiera sensu.
Mam lustro.
Nie zgubię się, póki nie uczynię nim cudzych oczu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz