sobota, 17 lipca 2010

high on informarion

Rzadko występujący stan,
w którym wręcz rozkoszuję się współczesnością,
tempem życia, galonami wypitek kawy,
milionami przeczytanych słów,
dziesiątkami przyswojonych informacji,
Głośną muzyką bez głębszego przekazu,
nowościami wydawniczymi, kontaktami z ludźmi,
których powinno się poznać.
Jestem wszędzie, w kopercie z wysłanym opowiadaniem,
w załączniku z recenzją, na płycie z prezentacją multimedialną.
Niech mnie szlag, podróż klasowa,
tandetne hasło "żyć lepiej" nabiera sensu.
Mam lustro.
Nie zgubię się, póki nie uczynię nim cudzych oczu.

3 komentarze:

  1. Uwielbiam te Twoje notki - przemyślenia...
    uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. to jest Twoje? Twoja Twórczość?"
    Boskie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Skąd ja to znam? Czasami kocham, czasami nienawidzę. Ale chyba częściej kocham. Kiedy czuję się taką... częścią większej całości. A jednocześnie czymś samodzielnym.

    Wszystko, byle nie widzieć siebie taką, jaką chcieliby mnie uczynić inni.

    OdpowiedzUsuń