wtorek, 31 sierpnia 2010

high on information

Rzadko występujący stan,
w którym wręcz rozkoszuję się współczesnością,
tempem życia, galonami wypitej kawy,
milionami przeczytanych słów,
dziesiątkami przyswojonych informacji.
Głośną muzykę bez głębszego przekazu,
nowościami wydawniczymi, kontaktami z ludźmi,
których powinno się poznać.
Jestem wszędzie,w kopercie z wysłanym opowiadaniem,
w załączniku z recenzją, na płycie z prezentacją multimedialną.
Niech mnie szlag, podróż klasowa,
tandetne hasło 'żyć lepiej' nabiera sensu.
Mam lustro.
Nie zgubię się, póki nie uczynię nim cudzych oczu.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

beginning - end

Nie była ideałem.
Nie przypominała niczego, co piękne.
Mówiła, że nie okazuje uczuć, ale robiła to mówiąc o nich.
Próbowała być egoistką, bezskutecznie.
Żyła po swojemu i chciała kogoś, kto będzie miał swój świat i znajdzie w nim dla niej miejsce.
Nie chciała wiele, chciała jedynie mieć wszystko.
Nie chciała podbić świata, tylko by ktoś go podbił dla niej,
owinął w wielką czerwoną kokardę i dał jej w prezencie.
Chciała spokojnego życia, w którym bez przerwy będzie się coś działo.
Chciała żyć długo, ale nie dożyć starości.
Umrzeć po cichu, ale żeby każdy o tym wiedział.

Spontaniczny wyjazd bez ubrań na zmianę, z dziurą w „antygwałtach” i bez aktualnego urlopu.
Pieprzyć system… do ostatniego tchu.