poniedziałek, 19 lipca 2010

belle epoque

Tu odpoczniesz, pomarzysz,
a może weźmiesz Ją za rękę delikatnie,

aby nie spłoszyć chwili ulotnej.

Dobra kawa i deser,

pomagają uczuciom, ogrzewają serca.
Powoli i spokojnie schodzimy w dół,
tam piwniczka niewielka,
nastrój intymny
i tajemniczy.
Uroki piwniczki staromiejskiej
spotęgują dyskretne światła i cienie,

tu wino ma większą moc
i pocałunek ma inny smak.

Niecierpliwie odlicza dni do wyjazdu.
W końcu zagoszczę z Nią na Frecie.
Będziemy upijać się czerwonym winem,
słuchać przedwojennych wiadomości,
podziwiać czarno-białe fotografie.
Magicznie, wręcz fascynująco!
"Kocham ten stan...'"

sobota, 17 lipca 2010

high on informarion

Rzadko występujący stan,
w którym wręcz rozkoszuję się współczesnością,
tempem życia, galonami wypitek kawy,
milionami przeczytanych słów,
dziesiątkami przyswojonych informacji,
Głośną muzyką bez głębszego przekazu,
nowościami wydawniczymi, kontaktami z ludźmi,
których powinno się poznać.
Jestem wszędzie, w kopercie z wysłanym opowiadaniem,
w załączniku z recenzją, na płycie z prezentacją multimedialną.
Niech mnie szlag, podróż klasowa,
tandetne hasło "żyć lepiej" nabiera sensu.
Mam lustro.
Nie zgubię się, póki nie uczynię nim cudzych oczu.